TWOJA KRZYWA SZCZĘŚCIA

Przeżyłaś ponad 40 lat, zrealizowałaś część swoich celów,  masz ustabilizowaną sytuację zawodową i rodzinę, o której zawsze marzyłaś. Wydaje Ci się, że nie masz prawa do narzekań. Wiesz, że wiele osób jest w o wiele gorszej sytuacji życiowej, a jednak nie czujesz się szczęśliwa. Trudno zaakceptować Ci swoje gorsze samopoczucie,  bo z racjonalnego punktu widzenia, powinnaś cieszyć się tym co udało Ci się osiągnąć.  I wtedy pojawiają się wyrzuty sumienia, bo przecież skoro wszystko jest dobrze to o co właściwie chodzi? Otóż, znalazłaś się na samym dole krzywej szczęścia, która w ciągu całego życia przyjmuje kształt litery U, a jej najniższy punkt statystycznie przypada na 46 rok życia. Ale po kolei.

W 2008 roku, dwóch badaczy David Blanchflower i Andrew Oswalda, przeprowadziło badanie w 80 krajach świata mające na celu określić jak zmienia się poczucie zadowolenia wraz z wiekiem. Okazało się, że krzywa pokazująca poziom szczęścia człowieka w zależności od wieku ma kształt litery U. Oznacza to, że od 20 roku życia nasze poczucie szczęścia zaczyna powoli spadać, by osiągnąć minimalny poziom w wieku ok. 46 lat. Sytuacja ulega zmianie po 60-tce, kiedy to ponownie zaczynamy czuć się coraz lepiej. Ten fenomen najwyraźniej demonstruje się w krajach bogatszych, w których ludzie żyją dłużej w zdrowiu i niezłej kondycji ekonomicznej.

Skąd zatem to poczucie braku zadowolenia?  Jonathan Rauch w swojej książce “The Happiness Curve: Why Life Gets Better After 50”  pisze, że ten spadek szczęścia jest naturalnym skutkiem odczuwania upływającego czasu. Tłumaczy, że młodsi ludzie konsekwentnie i znacząco przeszacowują, jak bardzo będą usatysfakcjonowani pięć lat później. Wydaje im się chociażby, że po skończeniu studiów, nadejdzie fala sukcesów, co w praktyce nie zawsze ma miejsce. Osoby w wieku średnim są w najniższym punkcie na krzywej szczęścia z dwóch względów. Po pierwsze są nierzadko rozczarowani dotychczasowym życiem, a po drugie martwią się, że w przyszłości nie czeka już ich nic specjalnego. Najwyraźniej odczuwają spadek formy w wieku średnim zwłaszcza te osoby, które przechodzą przez życie bez większych trudności i turbulencji. Co ciekawe, uczucie rozczarowania pojawia się niezależnie od obiektywnych osiągnięć. To, że ktoś robi oszałamiającą karierę zawodową czy jest laureatem znaczących nagród, nie oznacza wcale, że czuje się szczęśliwy. Wręcz przeciwnie, w tej sytuacji często pojawiają się wyrzuty sumienia, że mimo tego że „wszystko idzie dobrze”, my nie czujemy się spełnieni, usatysfakcjonowani i mamy poczucie, że ciągle nam czegoś w życiu brakuje. To w tym okresie, zarówno u kobiet jak i mężczyzn, pojawia się „kryzys wieku średniego”, który często nie ma racjonalnych podstaw. Jest jedynie próbą, dokonania pewnej zmiany, szukania sposobów by na nowo poczuć się ze sobą dobrze. Dobrą informacją pozostaje fakt, że wraz z późniejszym wiekiem zmieniają się nasze wartości, a nasze oczekiwania wobec życia maleją,  co sprawia że życie ma szansę mile nas zaskoczyć. Wtedy na nowo odzyskujemy poczucie spełnienia i satysfakcji, a co za tym idzie jesteśmy coraz szczęśliwsi. Tak więc młodość jest okresem wiecznego rozczarowania, a starsza dorosłość to okres miłego zaskoczenia.

Co zatem zrobić, gdy właśnie w tym momencie znajdujesz się na samym dole krzywej szczęścia? Przede wszystkim, pozbądź się wyrzutów sumienia. Jest to naturalny etap Twojego życia, który może okazać się najlepszym momentem na to, by nie tylko zrobić pewne podsumowanie, ale także na poważnie zastanowić się nad tym, co warto zmienić, co zrobić lepiej czy inaczej, tak by nadać życiu głębszy sens. Krzywa szczęścia w kształcie litery U, ma przecież tą zaletę, że po 50 roku życia, zaczyna powoli podnosić się ku górze, co oznacza nic innego jak tylko to, że najlepsze jest wciąż przed Tobą.

 

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią