TOP 3 LISTOPADA

Wszechobecne przygotowania do Świąt i otwarcie laboskiego sklepu z koszulkami sprawiło, że o mało nie zapomniałam o przygotowaniu dla Was listopadowego zestawienia TOP 3! Tym razem postanowiłam podzielić się z Wami trzema niezwykłymi blogami, do których zawsze zaglądam z ogromną przyjemnością. I choć każdy z blogów jest o zupełnie innej tematyce, to łączy je jedno – pasja z jaką ich autorki potrafią dzielić się swoją wiedzą z czytelnikami.  Wszystkie są niewyczerpanym źródłem inspiracji i sprawiają, że nawet w pochmurny dzień można poczuć się choć troszkę lepiej!

STANIKOMANIA

Stanikomania.pl to blog wprost terapeutyczny! Kasia Kulpa, jego autorka, pisze, że jest to “ciałopozytywny blog o bieliźnie dla wszystkich osób używających biustonoszy” i ma w tym 100% racji. Jeśli martwicie się, że Wasz biust jest za duży, za mały, obwisły czy niesymetryczny, to Kasia szybko Was przekona, że to nie w Was tkwi problem tylko w źle dobranym biustonoszu! I nie bójcie się, to nie jest nudny poradnik tylko o tym jak się mierzyć  i jak trafnie odczytać rozmiar na metce stanika. To jest blog o tym jak na nowo pokochać swoje piersi i jak je ubrać by czuć się pięknie i wygodnie! Tak, to jest możliwe. Gorąco polecam!!!

ULAPEDANTULA

Pewnie sporo z Was kojarzy Ulę Chincz, autorkę bloga Ulapedantula, z programów telewizyjnych. Ale czy wiecie, że Ula prowadzi też fenomenalny blog z poradami domowymi? Jeśli nie wiecie jak posprzątać szuflady, by ład zapanował w nich na dłużej niż 15 min, jak udekorować dom niedrogim kosztem czy jak wyczyścić poplamiony atramentem obrus, to już wiecie gdzie zajrzeć po poradę. Uwierzcie, Ula ma sposób na wszystko! Co więcej,  Ula prowadzi też swój kanał na youtubie – klik.  Tylko ostrzegam – jeśli zdecydujecie się obejrzeć któryś z filmików, to zróbcie sobie dobrą herbatę i usiądźcie wygodnie w fotelu pod kocykiem, bo na pewno na jednym filmie nie skończycie!

WHITE PLATE

Na deser, najsmaczniejszy blog w całej blogosferze! White Plate ma chyba wszystko to, co blog kulinarny mieć powinien – przepisy, które nie zniechęcają stopniem skomplikowania i nazwą składników; zdjęcia, które sprawiają, że ślinka sama napływa do ust i autorkę, która tworzy taką atmosferę, że czujemy się jakbyśmy byli gośćmi u niej w domu. Eliza Mórawska-Kmita, autorka bloga, stworzyła takie miejsce w Internecie, do którego chce się wracać, nawet jeśli nie ma się nastroju na zabawę w Masterchefa. Wystarczy przeczytać kilka tekstów, pooglądać zdjęcia i już czujemy się ociupinę szczęśliwsi.

A Wy, jakie blogi czytacie najczęściej?

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią