THE VOICE SENIOR

Większość z Was pewnie zna „The Voice of Poland”, który od 2011 roku emitowany jest na ekranie TVP 2. Zasady programu są proste: chętni zgłaszają się na castingi by zaprezentować swój talent wokalny, wybrańcy trafiają pod skrzydła trenerów – gwiazd, by następnie walczyć o nagrodę główną i statuetkę  „The Voice”.

Popularność tego talent show była na tyle duża w całej Europie, że pojawiła się także jego wersja dla dzieci –„ The Voice Kids”. W tym roku, firma będąca właścicielem formatu poszła o krok dalej, proponując kolejną modyfikację programu. Tym razem miałby to być „The Voice Senior”, przeznaczony dla osób powyżej 60 roku życia. Prócz wysokiej, dolnej granicy wieku, program nie różniłby się niczym od znanego „The Voice of Poland”.  Formatem z sześćdziesięciolatkami już zainteresowały się telewizje z Niemiec, z Belgii oraz z Holandii. Czy program ukaże się też w Polsce? Powiem krótko: OBY NIE!

Domyślam się, że pomysłodawcy „The Voice Senior” mieli dobre intencje. Zapewne chodziło im o zmobilizowanie społeczności 60+ do wzięcia udziału w śpiewającym talent show. Rzeczywiście, część osób mogłaby poczuć się pewniej, wiedząc, że nie będą rywalizować z młodszymi uczestnikami. Pozostaje jednak pytanie czy tworzenie oddzielnej kategorii programu, to rzeczywiście odpowiedni sposób aktywowania osób starszych? Moim zdaniem, jest to sprzeczne z podstawowymi zasadami integracji, żeby nie pójść za daleko i nie mówić o dyskryminacji.

Po pierwsze, nie ma żadnych przeszkód by sześćdziesięciolatkowie brali udział w już istniejącym „The Voice of Poland”. W programie obowiązuje jedynie dolna granica wieku – 16 lat. I jest to zrozumiałe. Dzieci nie są osobami dojrzałymi, nie zawsze gotowe są na udział w programie telewizyjnym i nie mają wystarczającego doświadczenia by rywalizować z dorosłymi. Stąd dziecięca wersja programu „The Voice Kids”. Trudno natomiast uznać, że osoby 60+ są niedojrzałe, czy że nie wiedzą na co się piszą startując w jakimkolwiek talent show. Poza tym, program „The Voice Senior” przez wielu mógłby być postrzegany jako karykaturalne „show śpiewających staruszków”, a chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.

Po drugie, samo tworzenie odrębnego programu w wersji 60+, zakłada, że uczestnicy w tym wieku nie mają szans by wygrać z młodszymi kolegami. Co za tym idzie, zwycięstwo w „The Voice Senior” nie byłoby cenione równie wysoko jak w „The Voice of Poland”. Zupełnie nie rozumiem skąd przekonanie, że talent należy mierzyć wiekiem. Zakładam się, że gdyby w programie wzięły udział Kora, Beata Kozidrak czy Małgorzata Ostrowska, to z łatwością pokonałyby dotychczasowych zwycięzców The Voice.

Po trzecie i najważniejsze, kategoryzowanie osób dorosłych ze względu na wiek, nie sprzyja integracji.  Siłą programu takiego jak „The Voice of Poland” powinna być różnorodność. The Voice jest przecież doskonałą platformą, by pokazać, że można pięknie śpiewać w każdym wieku. Zamiast tworzyć odrębne kategorie wiekowe, należałoby pokazać publiczności 60+, że warto wystartować w konkursie, że mają równe szanse z młodszymi uczestnikami i że dzięki ich udziałowi program zyska dodatkową wartość. Nie ma chyba nic bardziej cennego, niż wymiana doświadczeń pomiędzy pokoleniami. Uczmy się od siebie nawzajem, zamiast kisić się we własnym  sosie.

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią