PAKT MIĘDZYPOKOLENIOWY

Pamiętacie gdy jako dzieci dodawaliśmy sobie po kilka lat by poczuć się doroślej? Bycie starszym oznaczało bycie mądrzejszym, odważniejszym i co najważniejsze – niezależnym. Starsi mieli większą moc, byli super bohaterami, którzy mogą wszystko. Dziś bycie „starszym” już nie jest naszym asem w rękawie, a wręcz przeciwnie – dziś kłamiemy w odwrotnym kierunku. Odejmujemy sobie po kilka, a czasem nawet po kilkanaście(!) lat, by poczuć się lepiej. Z prasy i Internetu biją nagłówki że „60 to nowe 40” , a „wieczna młodość” wygrywa z dojrzałością. Wszyscy już chyba zapomnieli, że dojrzałość, to cnota do której niektórzy dążyli przez całe życie.

W swojej książce The Joy of Old, John S. Murphy i Frederic M. Hudson sugerują, że w życiu osiągamy trzy szczyty: fizyczny, który ma miejsce około dwudziestki; ekonomiczny, który zazwyczaj przychodzi w wieku 40. lub 50. lat; i szczyt człowieczeństwa, do którego dochodzi się w drugiej połowie życia.  Podczas naszego fizycznego szczytu utożsamiamy się z naszymi ciałami; podczas szczytu ekonomicznego, jesteśmy naszą pracą; a podczas szczytu ludzkiego jesteśmy… sobą. Społeczeństwo często osądza ludzi w drugiej połowie życia w oparciu o standardy, które ponad wszystko cenią młodzieńcze ciała i ilość zer na koncie. Ale prawdziwa wartość osób starszych jest w ich człowieczeństwie i w tym jak wzmacniają poczucie człowieczeństwa w całej społeczności.  Dzisiaj, kiedy młodzież bardziej przywiązuje się do swoich iPhonów niż przyjaciół, to właśnie ta rola osób starszych wydaje się najistotniejsza.

Ekolodzy mówią, że młode drzewo rośnie silniej, gdy sadzi się je na jednym obszarze ze starszymi drzewami. Korzenie młodego drzewa są wtedy w stanie podążać ścieżkami stworzonymi przez starsze rośliny. Z biegiem czasu korzenie wielu drzew mogą się wszczepiać w siebie, tworząc zawiłe, współzależne fundamenty ukryte pod powierzchnią. W ten sposób cały las staje się zdrowszy, silniejszy, bardziej odporny. To samo dotyczy ludzi; jesteśmy silniejsi, gdy wszyscy jesteśmy połączeni.

Jak więc stworzyć zdrowszy “las” w naszym późniejszym życiu? Musimy być bardziej świadomi ścieżek, które tworzymy dla tych, których zostawiamy: w domu, w pracy, w naszych społecznościach. Jest takie afrykańskie przysłowie: „Kiedy starszy umiera, to tak, jakby spłonęła biblioteka”. Wiele rdzennych społeczności nie mogło sobie wyobrazić ich kulturowego przetrwania bez starszych, podobnie jak trudno byłoby sobie wyobrazić życie bez książek lub muzyki. W erze cyfrowej biblioteki ani książki ani ludzie starsi nie są tak popularni jak kiedyś, ale oba – na przestrzeni wieków – są kluczowymi kanałami mądrości. Jeśli zachowasz swoją mądrość dla siebie, umrze z Tobą. Ale jeśli możesz przekazać swoje doświadczenie następnym pokoleniom, ta mądrość nigdy się nie zestarzeje.

Istnieje niewypowiedziany pakt pomiędzy pokoleniami, dotykający wszystkiego, od genów po wartości. Jesteśmy zatem poniekąd tunelem do przyszłości, ale czy jesteśmy świadomi tego, jak kształtujemy tę przyszłość? Może zamiast wciąż powtarzać, że „kiedyś było lepiej” czy narzekać na to, że „młodzi się od nas odcięli”, warto się zastanowić nad tym, co możemy im przekazać? Prawda jest taka, że młodzi ludzie nigdy nie odwrócą się od osób z życiową mądrością. Wręcz przeciwnie, oni ich szukają. Tyle tylko, że ludzie posiadający życiowe doświadczenie, to nie osoby, które wszem i wobec głoszą swoje prawdy – to są mądrale, których nikt nie lubi. Ludzie z mądrością życiową, nigdy nie narzucają swojego zdania, a rad udzielają tylko wtedy, gdy zostaną o nie poproszone. I nie chodzi tu jedynie o rzeczy o wadze egzystencjonalnej. Jeśli jesteś np. mistrzynią w pieczeniu szarlotki, pewnie prędzej czy później Twoja wnuczka spyta Cię o przepis. Jeśli jednak od samego początku będziesz jej gadała, jak tą szarlotkę trzeba piec, bo przecież wiesz najlepiej, to ona nigdy nie zapisze Twojego przepisu. Za międzypokoleniowe porozumienie odpowiedzialność biorą w równej mierze starsi, co młodsi. A może nawet bardziej właśnie osoby starsze. W końcu znaczna część ich mądrości odnosi się do tego, jak wyglądało życie przed erą cyfrową, kiedy słowo “połączenie” miało zupełnie inne znaczenie.

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią