KONIEC PHOTOSHOPA WE FRANCJI?

„Photographie retouchée” czyli „zdjęcie wyretuszowane” – taki napis od 1 października br. ma figurować na każdym zdjęciu reklamowym we Francji, jeśli tylko w ciało modela ingerowano przy użyciu programu graficznego.

Jak precyzuje nowe prawo, informacja o retuszu ma być „czytelna i wyraźnie odróżniać się od komunikatu reklamowego”. Za nieprzestrzeganie ustawy, grozi mandat w wysokości min. 37 500 Euro, choć jego wartość może dojść nawet do 30% całego budżetu kampanii reklamowej.

Czy to oznacza, że nie zobaczymy już pięknych kobiet i super przystojnych w reklamach we francuskiej prasie? Wręcz przeciwnie. Chodzi o to by wrócić do normalności.  Kobiety nie mają być już odchudzane i odmładzane w Photoshopie, a mężczyznom nie ma po co dorabiać muskulatury. Piękne ma być to co naturalne, a nie to co wyretuszowane.

Już teraz możemy podziwiać pokłosie nowej ustawy. Tydzień od wejścia w życie nowego prawa, francuska marka ubrań Damart, przygotowała kampanię reklamową, w której udział wzięły piękne 50-latki. Zdjęcia, rzecz jasna nieretuszowane, podpisane są hasłami „emocje bez retuszu” „osobowość bez retuszu” itp.  Damart chce podążać zgodnie z duchem „body positivism”, w którym chodzi o to by siebie zaakceptować i polubić, zamiast wiecznie walczyć o rozmiar 36.

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią