IRENA FRĄCKIEWICZ

Irena Frąckiewicz, wiek: 61, zawód: ekonomista, modelka

Z Ireną poznałyśmy się przy okazji organizowania pokazu mody dla marki De La Fotta (więcej o pokazie tutaj). Wśród ponad 100 zgłoszeń potencjalnych modelek, od razu zwracała na siebie uwagę. Wyróżniała się nie tylko urodą, ale przede wszystkim doświadczeniem. Grała w reklamach i epizodach telewizyjnych, chodziła już w pokazach mody, miała doświadczenie w sesjach fotograficznych. Bez chwili zastanowienia, wykręciłam do niej numer i umówiłyśmy się na spotkanie.

Szybko okazało się, że Irena jest nie tylko niezwykle atrakcyjną kobietą, ale także sama bardzo dobrze zna się na modzie: „Całe moje życie zawodowe było związane z modą. – mówi – Sprowadzałam odzież damską z Turcji, Węgier, Korei. Później przez 16 lat prowadziłam firmę konfekcyjna, ubierałam kobiety w kraju i zagranicą. Obecnie spełniam się w roli stylisty-doradcy w firmie importującej ubrania z Paryża i Mediolanu.”

Intensywna praca zawodowa, wychowywanie dzieci i codzienne obowiązki sprawiały, że długo nie myślała o tym, by spróbować swoich sił w modelingu. „Kiedy moi synkowie się usamodzielnili, pomyślałam, że teraz jest mój czas. – opowiada – Spojrzałam w lustro, stwierdziłam, że nieźle wyglądam i wpadłam na pomysł by zagrać w reklamie. Poszukałam w Internecie agencji reklamowych w Łodzi, w Warszawie i we Wrocławiu. Wkrótce potem, pojawiły się pierwsze propozycje statystowania, epizodów i ról w paradokumentach. Okazało się, że sprawdzam się przed kamerą, więc zaczęłam grać w reklamach, a nawet zaproszono mnie do teledysku. Uwielbiam ten dreszczyk emocji, który pojawia się tuż przed każdym nowym projektem. Poznaję dużo ciekawych ludzi i piękne miejsca, a jednocześnie sprawiam radość najbliższym i przyjaciołom, którzy zawsze wypatrują mnie na ekranie.”

Irena wzięła też udział w wyborach Miss 50+. „Ten konkurs okazał się przełomowy w mojej karierze jako modelki. – wyjaśnia  – Nie dość, że poproszono mnie bym została ambasadorką wyborów Miss, to zaczęto zapraszać mnie do pokazów mody i sesji zdjęciowych. Wzięłam udział w pokazie sukni wieczorowych Barbary Ziendalskiej. Bardzo ważnym dla mnie projektem była też sesja zdjęciowa w seksownej bieliźnie Axami, w której byłam jedyną 60-latką. Szalenie miło wspominam też pokaz mody De La Fotta, w którym wyszłam na wybieg jako pierwsza dojrzała modelka – olbrzymie przeżycie.”

Korzystając z okazji, spytałam co poradziłaby kobietom 50+, które marzą o tym, by spróbować swoich sił przed kamerą. „Rynek mody się zmienia. Coraz więcej marek dostrzega, że dojrzałe kobiety stanowią ważny segment wśród konsumentów. To jest bardzo dobry czas na to, by zrobić sobie kilka fajnych zdjęć i wysłać zgłoszenia do agencji modelek i agencji reklamowych. Trzeba być aktywnym. Przeszukiwać fora internetowe i portale z ogłoszeniami o pracę. Warto też poszukać w swoich miastach domów kultury, które często organizują zajęcia aktorskie lub modowe dla kobiet dojrzałych. Nie wolno bać się ludzi i głośno mówić o swoich marzeniach. Każda nowo poznana osoba może okazać się wartościowym kontaktem.”

Irena jest najlepszym przykładem na to, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Odkąd zaczęła występować przed kamerą i brać udział w kampaniach reklamowych, zainteresowały się  nią media. Udzieliła kilkunastu wywiadów w czasopismach kobiecych, była też gościem wielu programów telewizyjnych. Na pytanie czy nie przewróciło się jej w głowie od tych wszystkich fleszy, Irena odpowiada ze śmiechem: „Jeszcze nie! Ciągle najważniejsza jest dla mnie rodzina. Uwielbiam, nawet trzydniowe przygotowania do rodzinnego obiadu z synami i ich żonami. Na koniec pakuję słoiki , pudełeczka, cieszę się, że chociaż w ten sposób mogę im zrobić przyjemność i sprawić, żeby mieli więcej czasu dla siebie.”

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią