AGNIESZKA I BEATA NAHLIK

Dwie siostry, Agnieszka (60 l.) typowa dusza artystyczna i Beata (65 l.) inżynier z pragmatycznym podejściem do życia. Wyrastały w domu przepełnionym sztuką i… tkaninami. Ich ojciec, Adam Nahlik był nie tylko wykładowcą ASP na wydziale Tkaniny i Ubioru, ale i współzałożycielem Muzeum Włókiennictwa w Łodzi oraz jego wieloletnim dyrektorem. Nikogo chyba zatem nie zdziwiło, że w pewnym momencie Dziewczyny postanowiły założyć własną firmę odzieżową. Ja porozmawiałam z nimi o tym jak to się robi, by przez 30 lat mieć wciąż pasję i pomysły na nowe, kobiece kolekcje.

„Wspólna firma to nie był pomysł, tylko jedyne słuszne rozwiązanie!” – śmieje się Agnieszka – „Beata jest inżynierem włókiennikiem, wcześniej uczyła konstrukcji, później założyła swoją firmę, która zajmowała się szyciem. Ja jako plastyk po Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, pracowałam na zlecenie Sztuki Polskiej i tam zaczęłam tworzyć ubrania. Już wtedy korzystałam z pomocy mojej siostry przy okazji tworzenia konstrukcji dla moich projektów. Po pewnym czasie postanowiłyśmy połączyć siły. To przyszło zupełnie naturalnie i było konsekwencją naszych działań i doświadczeń.” Jako cel dziewczyny postawiły sobie tworzenie dobrych jakościowo i produkowanych z ciekawych materiałów ubrań, w których same chciałyby chodzić.  „Od początku miałyśmy jeden cel – dobre krawiectwo! Chciałyśmy aby nasze kolekcje były wygodne, fajne, miały ‘to coś’. Stawiałyśmy na jakość, dobre i naturalne tkaniny i co najważniejsze – autorski projekt. Chciałyśmy tworzyć ubrania „do lubienia”, które nie są na jedno wyjście. Ubrania, które będzie można swobodnie ze sobą zestawiać i nie wyjdą z mody po jednym sezonie. Kolejne kolekcje często się uzupełniają i co pozwala łączyć  ze sobą poszczególne elementy.” – dodaje Beata.

Ich największą motywacją do tworzenia są ich klientki. „Nic nie daje nam takiej satysfakcji, jak widok zadowolonych kobiet, które świetnie czują się w naszych ubraniach. Przy projektowaniu zawsze zastanawiamy się co same chciałybyśmy nosić, co nosiłyby nasze koleżanki i przyjaciółki. Trendy są ważne, ale nie najważniejsze. My tworzymy dla istniejących i żywych kobiet, takich jak my. Dbamy o to by nasze ubrania dostępne były w pełnej i prawdziwej rozmiarówce 36-48, tak by każda dziewczyna niezależnie od figury czy wieku znalazła dla siebie coś wyjątkowego!”.  To wszystko nie udałoby się bez zespołu składającego się z prawdziwych fachowców.  „Nasze panie krawcowe, to prawdziwe artystki, bez których by nas nie było. Tylko zgrana współpraca na linii konstruktor – projektant -krawiec, gwarantuje dobre krawiectwo ”- podkreślają.

Dziewczyny pracują ze sobą od 29 lat i szczerze przyznają, że rodzinny interes to nie tylko masa radości, ale i nie małe wyzwanie. „Ja odpowiadam za projekty i stronę artystyczną, Beata za konstrukcję i sprawy techniczne, jest typowym umysłem ścisłym i myśli jak inżynier. – opowiada Agnieszka – To trochę tak, że ja jestem duszą firmy, moja siostra mózgiem. Ona ma talent organizacyjny, ja jestem bardziej impulsywna i działam pod wpływem chwili. Jesteśmy totalnie różne, ale doskonale się uzupełniamy, choć faktycznie czasem zdarza nam się kłócić godzinami.” „Poza tym jeśli pracujesz z “obcą” osobą możesz zawsze  wyjść, trzasnąć drzwiami i nigdy nie wrócić. Jeśli pracujesz z siostrą, to wiesz, że poza biznesem jest jeszcze rodzina i konflikt po prostu trzeba rozwiązać. Najważniejsze jest zaufanie. Jesteśmy rodzinną firmą nie tylko z nazwy. Mamy rodzinne wartości, które stosujemy wobec siebie jak i wobec osób z którymi pracujemy. Ludzie w naszym zespole pracują z nami po kilkanaście, ba kilkadziesiąt lat. Są z nami w gorszych i w lepszych momentach. Jak w rodzinie. My wiemy, że możemy polegać na nich, oni wiedzą, że mogą polegać na nas.”- dodaje Beata.

A co uważają za swój największy sukces? „Chyba to, że po 29 latach pracy potrafimy stworzyć kolekcję, która zachowuje nasz charakter, o której klienci mówią, że są w niej nowe fajne i nowe rzeczy, a nie że to już było. A przede wszystkim naszym sukcesem jest to, że mamy grono klientek, które już na początku sezonu dopytują kiedy będzie dostawa od AB Nahlik. Nasze klientki mają córki, które też ubierają się w AB Nahlik, one z kolei też mają córki, które mamy nadzieję, że za jakiś czas będą ubierać się u nas. Innymi słowy, ubrałyśmy już dwa pokolenia kobiet i liczymy na więcej!”

Gorąco Was zachęcam byście zajrzały na stronę AB Nahlik  i przekonały się same
jakie piękne i kobiece kreacje tworzą te Dziewczyny!

STRONA AB NAHLIK:  https://abnahlik.pl/

 

 

 

 

 

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią