AGATA KRAJEWSKA

Agata Krajewska, wiek: 56 lat

Gdy zamieściła zdjęcia ze swojej metamorfozy na grupie Dziewczyny Laboski, w krótkim czasie zebrała setki polubień i gratulacji. Wszyscy byli bardzo poruszeni i pełni podziwu dla Agaty, która po  operacji bariatrycznej schudła aż 50 kg! Ja porozmawiałam z nią o tym, co kryło się za jej decyzją, o szczegółach operacji oraz poprosiłam by opowiedziała jak bardzo zmienił się jej świat po tym, jak rozmiar 52 zamieniła na 34.

„Przed metamorfozą pracowałam w biurze na pół etatu. Zajmowałam się swoimi synami, mamą chorującą 16 lat na raka jajnika, tatą przykutym przez 6 lat do wózka inwalidzkiego. Wspierałam męża, który zachorował na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Dodatkowo opieka nad 4 psami. 2 suczki adoptowałam z fundacji Judyta. Mój czas był wypełniony po brzegi.” – opowiada – „Do tego zawsze uczestniczyłam w życiu szkoły moich synów. Zbierałam też powstańcze wspomnienia, które przekazywałam do muzeum Warszawy. W tzw. międzyczasie wydałam książkę o wojennych losach mojej rodziny „Wypędzeni. Warszawa 1939-45″.

Jej nadwaga była skutkiem przyjmowania sterydów z powodu astmy, hormonów, a przede wszystkim  zajadania stresów słodyczami. „Czekolada była moją najlepszą przyjaciółką. Poddawałam się różnym dietom. Chudłam, tyłam i tak na okrągło. Po leku na bazie syntetycznej amfetaminy meridii schudłam 30 kg, wróciło 35. Zawsze byłam bardzo ruchliwa, chodziłam na treningi zumby, ale waga nie spadała.”

W wieku 52 lat, Agata przy wzroście 152 cm ważyła 98 kg. Chorowała na cukrzycę, nadciśnienie i bezdech senny. Gdy w 2016 roku dowiedziała się o możliwości refundacji operacji bariatrycznej przez NFZ, bez namysłu zapisała się na konsultację chirurgiczną, na którą czekała 8 miesięcy. W dniu operacji miała skończone 53 lata. „Nawet przez sekundę nie bałam się zabiegu. Wiedziałam, że nareszcie mam szansę na poprawę stanu zdrowia i wyglądu, co przyznaję, było moim marzeniem.” – wyjaśnia.

Aby zapisać się na konslutację bariatryczną potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego ze wskazaniem do operacyjnego leczenia otyłości. Niestety, długo czeka się na konsultację. Decyzję o zabiegu i jego rodzaju podejmuje chirurg. W praktyce w Polsce wykonuje się 2 rodzaje operacji. Sleeve – rękawowa resekcja żołądka, gdzie usuwa się ok. 80% żołądka (jest to zabieg nieodwracalny) oraz mini gastric bypass czyli ominięcie żołądkowe, które jest zabiegiem odwracalnym. Odchodzi się w chirurgii bariatrycznej od stosowania balona lub opaski żołądkowej jako metod powodujących wiele komplikacji. Pacjent, który chciałby poddać się takiemu zabiegowi, musi mieć BMI powyżej 35 przy chorobach współistniejących lub 40 jeżeli nie jest jeszcze nimi obciążony. W zależności od ośrodka, przed zabiegiem zaleca się by pacjent za pomocą diety i ćwiczeń stracić od 5 do 10% masy ciała. Wymagany jest szereg badań, na które kieruje chirurg, m.in. polisomnografia – badanie w kierunku bezdechu sennego. Wymagane jest też zaświadczenie od psychologa stwierdzające, że pacjent rozumie istotę zabiegu i będzie w stanie podjąć trud wynikający z restrykcji pooperacyjnych. Przed operacją przestrzega się diety 1200 kalorii. Niezbędne są ćwiczenia fizyczne. Oczywiście istnieje ryzyko jak przy wszystkich zabiegach, o czym informuje chirurg. Pobyt w szpitalu trwa 4 dni, a sam zabieg przeprowadzany jest laparoskopowo w znieczuleniu ogólnym. „Przez kilka dni po operacji czułam dyskomfort i ból, który jednak malał z każdym następnym dniem. Blizny, jakie mi zostały, to jedynie 5 centymetrowych nacięć.”- wyjaśnia Agata – „Przez pierwsze dni po zabiegu jesteśmy na płynnych pokarmach. Następne 2 tygodnie na papkach. Potem wprowadzamy stałe posiłki. Wielkość jednej porcji to 150 ml, ale ja przez kilka tygodni byłam w stanie przyjąć 30-80 ml. Każdy organizm reaguje inaczej. Początkowo traci się kilogram dziennie. Potem spadek wagi spowalnia, ale nawet jak nie lecą kilogramy, to zmniejszają się nasze obwody w centymetrach. Ja po czterech tygodniach od operacji  dostałam pozwolenie na wprowadzenie ćwiczeń. Od razu poszłam na moją ukochaną zumbę i bieżnię. Po zagojeniu szwów polecany jest basen.”

Półtora roku po operacji, Agata dostała się do programu “Po drugiej stronie Lustra” w Polsat Cafe. W Panek Clinic przeszła zabiegi medycyny estetycznej na twarz: nici haczykowate, kwas hialuronowy, botoks i lasery. „Teraz powtarzam je tam już na własną rękę.” – opowiada – „Przestrzegam też diety, a w zasadzie to mój organizm sam decyduje ile mogę zjeść. Dzięki treningom zumby i bachaty moje ciało fajnie wygląda, a brzuch właściwie mógłby zostać taki jak jest, ale ponieważ jestem perfekcjonistką będę miała plastykę.”

W chwili obecnej Agata waży 47 kg. Po latach walki z otyłością, teraz na nowo odkrywa siebie i uważa, że decyzja o operacji bariatrycznej, była najlepszą decyzją w jej życiu. „Pomimo komplikacji, które były moim udziałem (nie z winy szpitala) nie żałuję ani chwili mojego nowego życia. Stałam się osobą pewną siebie.” – mówi – „Kiedy byłam otyła, byłam niewidzialna. Ludzie patrzyli przeze mnie jak przez szybę. Teraz zwracam uwagę innych, jestem też inspiracją dla osób przed operacją. Straciłam fałszywych przyjaciół, spotkałam się też z hejtem. Ale to nie zmieniło mojego podejścia do zabiegu. Zrobiłabym go tysiąc razy. Zyskałam nowe życie.”

Agata na stałe udziela się też w  Stowarzyszeniu Pacjentów Bariatrycznych, które zostało założone z myślą o wszystkich, którzy chcą poddać się operacji lub już się jej poddali. „Każdy może wejść na facebookowy profil stowarzyszenia i uzyskać potrzebne informacje.” – tłumaczy – „W miastach, w których znajdują się ośrodki bariatryczne odbywają się spotkania, na których lekarze udzielają potrzebnych informacji. W Warszawie takie spotkania odbywają się w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz. 18 w auli szpitala Orłowskiego, przy ul. Czerniakowskiej. Wstęp jest wolny dla każdego, kto pojawi się na takim spotkaniu. Informacje o spotkaniach są dostępne na stronie stowarzyszenia. Tam również znajdują się informacje o ośrodkach bariatrycznych na terenie Polski.”

Warto wiedzieć, że nie tylko operacje bariatryczne są refundowane, ale też plastyka brzucha, ud lub ramion. Po operacji pacjenci pozostają pod opieką poradni, dietetyka i w razie konieczności psychologa. „Chcę nadmienić, że operacja jest tylko narzędziem w naszych rękach.” – dodaje Agata- „Sami musimy zmienić styl życia, odżywiania się, ponieważ można zaprzepaścić, to co umożliwiła operacja. Żołądek wskutek nadmiernego jedzenia może znowu się rozciągnąć.”

Wraz z operacją, skończyły się kłopoty ze zdrowiem. Agata czuje i wie, że teraz może wszystko, a w głowie ma wiele planów na przyszłość. „Chcę założyć blog ze stylówkami własnego pomysłu, zdać egzamin instruktorski z zumby, być może otworzyć firmę organizującą wesela. Skończyłam dla przyjemności szkołę florystyczną i zdałam egzamin państwowy. Chcę tańczyć, zwiedzać. Wyjeżdzać do Hiszpanii do mojej ukochanej przyjaciółki Eli Santularii, która była i jest przy mnie we wszystkich momentach mojego życia, za co kocham ją niezmiernie. Chcę być inspiracją dla innych kobiet. Marzę by w dalszym ciągu brać udział w sesjach fotograficznych. FOREVER YOUNG!”

 

Newsletter

Zapisz się i buduj z nami silną i zangażowaną społeczność

Podziel się z nami swoją opinią